Jeszcze nie było selekcjonera, który nie otrzymywałby uderzeń obuchem za powołania, na jakie się decyduje. Nie inaczej jest z Janem Urbanem, którego wybory regularnie się kwestionuje, pomimo faktu, że one bronią się wynikami. Ten tekst powstaje jednak też po to, by pokazać, że bronią się znacznie szerzej - na poziomie przyjętych założeń. Wykonując pracę dziennikarza zajmującego się reprezentacją Polski, miałem okazję kilkukrotnie spotkać się z selekcjonerem i zrozumieć jego wizję. Skąd w kadrze Bartosz Bereszyński? Читать дальше...