Taras Romanczuk w rozmowie z mediami powiedział, że w trakcie meczu Jagiellonii z Wisłą Płock był nazywany przez Dominika Furmana „banderowcem” i „farbowanym lisem”. Furman zaprzeczył, a sprawą zajął się PZPN. Interwencja związku najwyraźniej skłoniła obu zawodników do refleksji i zakończenia sporu.