– Wielokrotnie czytałam komentarze nawołujące do spalenia mnie na stosie, obrażające moją rodzinę. Czytałam o sobie, że jestem „starą, grubą żydówką”. Ten ktoś, kto to pisał, nie sprawdził nawet mojego pochodzenia. Dlatego moje nazwisko wciąż pojawia się na kolportowanych przez prawicę listach żydów kontrolujących polskie media – mówi w rozmowie z „Wprost” Dorota Wellman.