Do Centrum Medycznego HCP 33-letni Piotr przyjechał taksówką. Pomagała mu mama, bo mężczyzna z bólu ledwie trzymał się na nogach. Wcześniej dwukrotnie próbował wezwać pogotowie. Raz nawet się udało, ale ratownicy nie zabrali go do karetki. Dlatego pojechał taksówką, z której w ciężkim stanie trafił prosto na stół operacyjny.