- Od pewnego czasu otrzymuję pogróżki, groźby śmiercią. Regularnie pojawiają się wulgarne komentarze dotyczące mojej rodziny. Wreszcie pocięto opony w moim aucie. Na pewno nie przestanę robić tego, co robię. Będę robił nawet więcej niż teraz - mówi Jonny Daniels w rozmowie z Agatonem Kozińskim.