Według informacji „Gazety Wyborczej” biznesmen Marek Falenta, który zlecił podsłuchiwanie polityków PO miał w 2013 r. zgłosić się do PiS. Wtedy to partia Jarosława Kaczyńskiego miała wykorzystać nagrania, aby obalić rząd PO-PSL. Posłowie PiS zaprzeczają.