- Nie muszę nikomu mówić, że znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Gdyby ktoś powiedział mi miesiąc temu, że będziemy się dzisiaj tu znajdować, to bym go wyśmiał. Wydawało się, że to co zrobiliśmy w okienku transferowym i że nie osłabiliśmy drużyny, powinno spowodować, że inaczej wejdziemy w sezon. Przegraliśmy jednak u siebie dwa mecze, których nie powinniśmy przegrać, a sposób, w jaki się zaprezentowaliśmy, jest oczywistym potwierdzeniem, że krytyka, która na nas spadła jest uzasadniona - powiedział Dariusz Mioduski.