Szokujące informacje dot. wypadku byłej premier Beaty Szydło. "Gazeta Wyborcza" dotarła do szczegółów ustaleń krakowskiej prokuratury. Jak się okazuje, śledczy mieli wątpliwości, czy rządowa kolumna, która w zeszłym roku uległa wypadkowi w Oświęcimiu, nie naruszyła zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym: zastosowano najprawdopodobniej tylko sygnały świetle dla oznaczenia kolumny uprzywilejowanej, dodatkowo przekroczono dozwoloną prędkość. Mimo tego winą za spowodowanie wypadku prokuratura obarczyła 21-letniego Sebastiana K., kierowcę seicento. Jak to możliwe?