Na Twitterze Rafała Trzaskowskiego pojawił się automatyczny post z wynikiem gry. Szybko okazało się, że za wpadkę odpowiedzialny jest syn kandydata na prezydenta Warszawy. Wcześniej jednak sprawę podchwycił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, wytykając Trzaskowskiemu „chwalenie się rekordem w kosmicznych grach”.