Była największą przegraną wygranego sezonu polskich sprinterek, bo sztafetę 4x400 m wprowadzała do finału MŚ w Londynie, w którym jednak była tylko rezerwową. Brąz czempionatu do Poznania jednak przywiozła, podobnie jak na początku roku złoto w tej samej sztafecie z halowych ME w Belgradzie. Zapytaliśmy Patrycję Wyciszkiewicz (AZS Poznań), bo o niej mowa, jakie ma plany na przyszły rok i co chce zrobić, by całkowicie zapomnieć o londyńskim niedosycie.