Szczęście siedzi okrakiem na siatce – to słynne powiedzenie nieodżałowanego dziennikarza Zdzisława Ambroziaka idealnie pasuje do gry ZAKS-y w klubowych mistrzostwach świata w Opolu. We wtorek siatkarze z Kędzierzyna-Koźla obronili pięć piłek meczowych i pokonali Sarmaye Bank Teheran, w środę polegli nie broniąc piątej meczowej w starciu z Lube Cucine Civitanova. Mistrzowie Polski przegrali 2:3 (25:23, 21:25, 25:23, 21:25, 16:18) i w czwartek muszą pokonać Sadę Cruzeiro, by awansować do półfinału.