W czwartek o godzinie 10 rozpocząć miały się kwalifikacje do konkursu Pucharu Świata w Planicy. Niestety pogoda zaczęła płatać figle już w trakcie treningu, który skrócony został do jednej serii. Przerwano go tuż przed skokiem Kamila Stocha, który już czekał na belce. Chwilę później kibice zgromadzeni pod skocznią byli świadkami fatalnych scen. Stan zeskoku był na tyle zły, że próba lądowania zakończyła się przykrym upadkiem.