To miały być twarde rozmowy Adama Małysza, prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, ze sztabem trenerskim oraz naszymi skoczkami, ale Paweł Wąsek rozbroił bombę. 25-latek w Innsbrucku zajął piąte miejsce, co złagodziło podejścia sternika związku. "Orzeł z Wisły" przyznał, że był bardzo zaniepokojony doniesieniami mediów, ale na miejscu w Bischofshofen okazało się, że sytuacja została opanowana.