Tyson Fury jeszcze niedawno ogłosił zakończenie bokserskiej kariery, ale długo na niej nie wytrzymał i szybko wrócił do ringu. Na gali w Londynie zmierzył się z Arsłanbekiem Machmudowem. Starcie potrwało pełne 12 rund i na początku zaczęło się sensacyjnie. Doświadczenie "Króla Cyganów" wzięło jednak górę i były mistrz kompletnie zdetronizował Rosjanina między linami. Mimo wszystko nie udało mu się go skończyć przed czasem i o zwycięzcy zadecydowali sędziowie.