Przed startem 28. kolejki Bundesligi piłkarze Bayernu Monachium bez wątpienia mieli w głowie tylko jeden mecz i nie chodzi o spotkanie z Freiburgiem. Mowa rzecz jasna o hicie z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Wobec przewagi w tabeli Vincent Kompany mógł pozwolić sobie na nieco rotacji w rywalizacji z Freiburgiem. Te mogły okazać się fatalne w skutkach. Ostatecznie Bawarczycy wrócili ze stanu 0:2 na 3:2.