Pracownicy Ministerstwa Cyfryzacji, Centralnego Ośrodka Informatyki i NASK są w strachu po testach programu śledzącego ich pracę zdalną. – Czy mój przełożony będzie teraz analizował, ile czasu robiłam kupę, ile jadłam obiad lub prowadziłam rozmowę służbową? To mnie śmieszy i przeraża – pyta jedna z pracownic w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", która opisuje całą sprawę.