We Włoszech trwają rozliczenia po trzecim z rzędu braku awansu na mistrzostwa świata. Tamtejsze media i kibice przyglądają się nie tylko działaczom czy trenerom, ale także piłkarzom. Jednym z nich jest Alessandro Bastoni, którego może czekać przymusowa "ucieczka" z kraju po tym, co zrobił w meczu z Bośnią i Hercegowiną.