Porażka 2:3 odzierająca nas z wyjazdu na mundial boli. I to bardzo. Zwłaszcza, że reprezentacja Polski wcale nie prezentowała się gorzej niż Szwecja, a dodatkowo w trakcie rozgrywanego w Solnie spotkania nie zabrakło kontrowersji. Po jednej z sytuacji, w której sędzia Slavko Vinčić nie dopatrzył się przewinienia na Jakubie Kamińskim, Polacy protestowali, domagając się rzutu karnego. Po spotkaniu nie zabrakło więc pytań dotyczących tego, czy przypadkiem nie zostaliśmy oszukani przez słoweńskiego arbitra. Do sprawy odniósł się między innymi sam zawodnik FC Koln.