Jak dowiedział się "Fakt", wyrok w sprawie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej zapadnie już w czerwcu. Oskarżony Łukasz Żak do tej pory nie przedstawił swojej linii obrony. W międzyczasie zarzucił kłamstwa nie tylko prokuraturze i mediom, ale także świadkom zdarzenia, m.in. Sarze S., która wspólnie z nim jechała autem. Żak zażądał z nią konfrontacji w sądzie.