Minister Klimatu i Środowiska ma przepis na kryzys naftowo-gazowy: więcej odnawialnych źródeł i energetyka jądrowa. – Już obecnie mamy za dużo OZE i wcale tanie one nie są. Rozwój elektroenergetyki gazowej to pułapka, nie tylko cenowa, ale i znacznego ryzyka dostaw, a bez węgla nie będzie bezpieczeństwa energetycznego, zaś droga do atomu jest daleka — odpowiada profesor Władysław Mielczarski