Statki brytyjskiej marynarki wojennej będą mogły zatrzymywać jednostki należące do rosyjskiej "floty cieni". Londyn liczy, że zaostrzenie kursu wobec tankowców przewożących ropę z Rosji ograniczy zyski Moskwy w realiach rosnących cen. - Putin zaciera ręce na myśl o wojnie na Bliskim Wschodzie, bo sądzi, że wyższe ceny ropy pozwolą mu napełnić kieszenie - stwierdził premier Keir Starmer.