Antoni Piechniczek dwa razy pojechał z reprezentacją na mundial. Za drugim razem m.in. kosztem Albanii, która decydujący mecz z nami w Tiranie przegrała 0:1 po golu Zbigniewa Bońka. Teraz Piechniczek mówi wprost: musimy być czujni i przestrzega przed lekceważeniem rywala. Odnosi się też do słów trenera Jana Urbana o graniu kaszany.