Obok sympatii do Polaków pojawił się podziw do Polski. Co ciekawe, nawet zwolennicy brexitu zaczęli postrzegać Polskę trochę jak Anglię ze starych, dobrych czasów — kraj w sercu UE, ale niezależny, zachowujący samodzielność w wielu kwestiach — mówi brytyjski historyk Adam Zamoyski.