Czas pędzi nieubłaganie, ale jedno się nie zmienia - magia nazwiska Andrzeja Gołoty wciąż działa, o czym Interia mogła przekonać się pod Wawelem, podczas inauguracji Polskiej Ligi Boksu w wydaniu klubu Królewski Kraków. W pewnej chwili zwycięzca był tylko jeden, a gdy wkroczył do ringu odebrać specjalnie przygotowaną statuetkę, publiczność pokazała, że młodzi pięściarze nieustannie pozostają w cieniu legendy wagi ciężkiej.