Premier Donald Tusk alarmuje: sytuacja na Bliskim Wschodzie jest krytyczna, a Europa już odczuwa skutki konfliktu. Podczas gdy cena baryłki ropy może skoczyć do 180 dolarów, polski rząd wstrzymuje się z obniżką akcyzy i marż. Szef rządu tłumaczy, że te narzędzia stanowią rezerwę na "najczarniejszą godzinę", która może nastąpić lada chwila.