Raków Częstochowa przegrał 1:2 z Fiorentiną w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Gospodarze objęli prowadzenie zaraz po przerwie, ale riposta rywali okazała się podwójna. Ekipa spod Jasnej Góry kończy pucharową przygodę w bieżącej edycji. Czy stałoby się inaczej, gdyby arbiter nie odwołał rzutu karnego podyktowanego po faulu na Jonatanie Brunesie? To pytanie rozbrzmiewać będzie echem przez kilka najbliższych dni.