Wystarczy jeden sezon grzewczy, aby rachunek za prąd wzrósł o kilkaset złotych. Winny wcale nie musi stać na blacie kuchennym. W wielu mieszkaniach o tym, co pożera najwięcej prądu, decydują instalacje pracujące godzinami. Sprzęty o niewielkiej mocy chwilowej potrafią przez tysiące godzin zużyć więcej energii niż urządzenia, które działają intensywnie, lecz tylko przez kilka minut.