Jako agent w Dreźnie nie miał sukcesów. Przestał nawet uprawiać sport. Stał się regularnym piwoszem, przytył 11 kg i musiał kupić garnitury o dwa rozmiary większe. Aż uczynił mit założycielski z historii o rozgniewanym tłumie, który przybył do rezydentury KGB, a on wyszedł do niego z pistoletem i go powstrzymał. Ale tak naprawdę ta noc wyglądała zupełnie inaczej — mówi Philip Short, autor biografii Putina.