Philipp Raimund był jednym z bohaterów tegorocznych igrzysk olimpijskich. To właśnie on wyrwał złoto Kacprowi Tomasiakowi na normalnej skoczni, broniąc prowadzenia, które wywalczył w pierwszej serii. Niemiecki skoczek zaskoczył wszystkich swoją decyzją, nagle rezygnując ze startu w niedzielnym konkursie na Holmenkollbakken w Oslo. Na jego decyzję zareagował na gorąco dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich - Sandro Pertile.