Czy taki deal interesuje Nawrockiego?
Wojna o ambasadorów, jeżeli się skończy, zaowocuje jakimś dealem. Jakimś mniej lub bardziej formalnym podziałem, który pozwoli prezydentowi mieć kilku „swoich”.
Tak to wygląda. Do tej pory funkcjonuje w polskiej dyplomacji kilku ambasadorów wyznaczonych przez Andrzeja Dudę. Mówił o tym zresztą otwartym tekstem minister Sikorski: „W Pekinie, w Watykanie, w Kanadzie, w Rumunii nadal mamy ambasadorów prezydenta Dudy, w tym sensie, że prosił, żeby ich zostawić”. Dodalibyśmy do tego Krzysztofa Szczerskiego, ambasadora przy ONZ.
Ale wróćmy do wymienionej przez Sikorskiego czwórki. Czy w jakiś sposób polską dyplomację wzmacniają, czy nie za bardzo?
Najbardziej znany jest Jakub Kumoch, ambasador w Pekinie, doktorant Szczerskiego. Do MSZ dostał się poprzez pracę w Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP, i to od razu na stanowisko ambasadora w Szwajcarii. A tam wylansował się, nagłaśniając odkrycie polskich dziennikarzy na temat tzw. grupy Ładosia,
Post Czy taki deal interesuje Nawrockiego? pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.