Minimalistyczne, surowe kino, które wrzuca widza w sam środek rodzinnego piekła. Seans "Wierzymy ci" nikomu nie pozwoli spokojnie zasnąć, chociaż pozornie to skromny i cichy film. Można by nawet napisać: nic się nie dzieje. A jednak jesteśmy świadkami rozpadu rodziny. W głowie rodzą się też pytania o skuteczność działań sądu.