Nauczyciel jednej ze szkół podstawowych w Zielonej Górze (woj. lubuskie) miał dziwnie zachowywać się podczas lekcji, wyzywać uczniów, a nawet ich bić. O sprawie dzieci powiadomiły dyrekcję placówki, ale to rodzice dopiero wezwali na miejsce policję. — Badanie alkomatem wykazało u 54-letniego nauczyciela 1,5 promila alkoholu — mówi "Faktowi" Małgorzata Stanisławska z zielonogórskiej policji.