Tureckie władze wszczęły śledztwo po tym, jak w jednej z porcji gulaszu podawanego w jadłodajni dla ubogich w Mersin, znaleziono elektroniczny chip identyfikacyjny zwierzęcia. Okazało się, że należał on do utytułowanego konia wyścigowego. Ubój tych zwierząt na mięso jest w Turcji zakazany, a sprawa wywołała falę oburzenia wśród hodowców i miłośników koni.