W Mąkolinie na Mazowszu 18-latek kierujący BMW E46 stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i dachował. W zdarzeniu brało udział pięcioro nastolatków. Życia 14-letniej i 16-letniej dziewczyny nie udało się uratować. — Kiedy tylko usłyszałem huk, wybiegłem. Zobaczyłem rozrzucone ciała. Jeden z nich miał zakrwawioną twarz — mówi w rozmowie z reporterem "Faktu" Andrzej Chętkowski, który starał się ratować poszkodowanych.