- Odetchnęliśmy z ulgą – mówi "Dziennikowi" Katarzyna Turosieńska, członkini zarządu Polskiej Izby Turystycznej. Jak słyszymy, po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu mniejszym i średnim biurom podróży groziło bankructwo. Teraz otrzymały pożyczkę i czekają na rozwój sytuacji.