Atak na Iran wywołał potężną falę uderzeniową na globalnych rynkach finansowych, spychając azjatyckie indeksy na skraj przepaści i wywołując poważną przecenę na innych rynkach. Choć wtorkowa panika nie oszczędziła Warszawy, środowy poranek przyniósł zaskakujące odbicie na GPW. Podczas gdy koreański KOSPI notuje największe spadki od lat, indeks polskich blue chips dynamiczne próbuje odrabiać straty, balansując między strachem o łańcuchy dostaw a nadzieją na deeskalację konfliktu w regionie Cieśniny Ormuz.