W Warszawie, Krakowie czy Gdańsku ceny mieszkań osiągnęły poziom, który dla wielu młodych osób pracujących w tych miastach jest dziś poza finansowym zasięgiem. Tymczasem wystarczy wyjechać kilkanaście kilometrów poza granice administracyjne metropolii, by podobne lokum kupić nawet o jedną trzecią taniej.