Technologiczny wyścig między Chinami a Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie sztucznej inteligencji to już nie tylko kwestia chipów czy chatbotów. Stawką stało się teraz wideo — i możliwość zalewania internetu wyglądającymi realistycznie fałszywkami, które mogą w istotny sposób wpłynąć na świat polityki.