W ostatnich latach w Stali Gorzów kryzys gonił kryzys, więc zatrudniono Łukasza Gałczyńskiego, który ma wyprowadzić klub na prostą. Nowy dyrektor zarządzający ma ambitny plan, ale łatwo nie będzie. - Obecnie Stal jest jak pacjent po ciężkim wypadku. Leży na OIOM-ie, ale stan jest stabilny - mówi w Telewizji Gorzów. Gałczyński pierwsze założenia zdążył już wdrożyć w życie. - Chcę ten klub odtworzyć strukturalnie i organizacyjnie - zapowiada.