Gwóźdź, śruba albo kawałek drutu wbity w bieżnik - czasem wystarczy rzut oka na oponę, żeby zauważyć problem. Częściej jednak powolne przebicie nie daje tak oczywistych sygnałów, a kierowca przejeżdża dziesiątki kilometrów, zanim zorientuje się, że coś jest nie tak. W tym czasie opona traci powietrze stopniowo, zmienia swoje właściwości i może doprowadzić do poważnego wypadku w najmniej oczekiwanym momencie.