Oczywiście z naszego punktu widzenia Łukaszenko nie powinien być w Radzie Pokoju, bo dotyczy ona Gazy, a co on może zrobić w tej sprawie? Ale dla Łukaszenki było to ważne: chwalił się tym zaproszeniem wszędzie – mówi „Rzeczpospolitej” Swiatłana Cichanouska, prezydent elekt i liderka białoruskiej opozycji.