Zaledwie trzy minuty wystarczyły do tego, by Lech Poznań strzelił dwa gole w starciu z Piastem Gliwice. W drugiej połowie "antybohaterem" Lecha mógł zostać Yannick Agnero, który powinien zdobyć bramkę z bliskiej odległości po tym, jak otrzymał piłkę od Luisa Palmy. Napastnik Lecha odkupił swoje winy w samej końcówce spotkania, a zespół Nielsa Frederiksena wygrał 3:0.