W PRL tłusty czwartek obchodzono chętnie i radośnie. Najpierw jednak trzeba było odstać swoje w kolejkach po trochę lepsze pączki. Bo bywało, że te z tzw. masowej produkcji aż tak smakowite nie były - one też zresztą ze sklepów znikały jak za dotknięciem magicznej różdżki. Ci, którzy zdobyli odpowiednie składniki, smażyli pączki w domu. Podajemy mistrzowski przepis cenionego cukiernika z czasów PRL.