Tylko jeden skoczek pokonał Kacpra Tomasiaka w konkursie na normalnej skoczni. Sukces Philippa Raimunda to podobny szok, co srebrny medal Polaka. Choć szef niemieckich skoków i sam Raimund mówią, że przewidzieli to, a nowy mistrz olimpijski nawet mówił naszemu zawodnikowi, że mogą razem stanąć na podium.