Do ostatnich chwil pod znakiem zapytania stał występ Władimira Semirunnijego na dystansie 5000 metrów na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Polak był pierwszym rezerwowym do pojawienia się na liście startowej, lecz finalnie nikt się nie wycofał. Cała rywalizacja była bardzo zacięta, a złoto powędrowało do zawodnika z Norwegii - Sandera Eitrema. Co więcej, ustanowił on nowy rekord olimpijski.