W sobotę w Mediolanie nie odbywały się wyłącznie zmagania sportowe w ramach igrzysk olimpijskich. Kilka tysięcy osób pojawiło się na proteście przeciwko ich organizacji. Niektórzy z nich zaatakowali policję - ta odpowiedziała gazem łzawiących, a najbardziej krewcy protestujący zostali aresztowani. Wydarzenia skomentowała premier Włoch, Giorgia Meloni. "Są oni: wrogowie Włoch i Włochów" - napisała.