Do nietypowego skandalu miało dojść jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie dAmpezzo. Norwescy skoczkowie zostali oskarżeni o wstrzykiwanie sobie kwasu hialuronowego w... miejsca intymne. Sprawę bada Światowa Agencja Antydopingowa (WADA).