Wielka ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich, odbywająca się równocześnie na San Siro w Mediolanie i w Cortinie, przez półtorej godziny przebiegała tak, że można było tylko dyskutować, co było najlepszym, a co najsłabszym punktem programu. Później jednak, w jednej chwili, wszystko się zmieniło, gdy podczas defilady kolejnych reprezentacji na płytę stadionu Giuseppe Meazza wyszli sportowcy z Izraela.