Nieprawdopodobna historia miała miejsce w meczu otwierającym 20. kolejkę Ekstraklasy. Korona Kielce dominowała na boisku i aż do 84. minuty prowadziła z Zagłębiem Lubin 1:0. Podopieczni Jacka Zielińskiego jednak kompletnie spuścili z tonu w drugiej połowie, co poskutkowało dwoma kuriozalnymi golami dla "Miedziowych". Co tu dużo mówić, to trzeba zobaczyć na własne oczy.