W mojej ocenie poziom kolesiostwa po zaledwie roku rządów Aleksandra Miszalskiego w Krakowie jest wyższy niż po 22 latach prezydentury Jacka Majchrowskiego, co pokazuje, jak szybka była ta dynamika – mówi dr Karol Wałachowski, ekonomista specjalizujący się w politykach publicznych i rozwoju miast, adiunkt na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.